Rekomendacja Zakładu Żywienia i Suplementacji Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach

Doping w sporcie

Agresja sterydowa


dr Dariusz Szukała


Źródło: fitdietetyk.pl


Agresja sterydowa

« Początek | Strona 2 z 2

Indywidualna podatność

Jak wiadomo, większość niedozwolonych środków wspomagających, stosowanych w kulturystyce jest pochodną testosteronu. Leki te jednak pomimo wspólnego pochodzenia wykazują pewne różnice w budowie chemicznej, i z tego tytułu mogą różnie działać na psychikę ludzką. Na przykład sterydy stosowane doustnie wykazują generalnie większą toksyczność w obrębie różnych narządów niż preparaty iniekcyjne. Można więc domniemywać, że ich negatywne oddziaływanie może także silniej ujawniać się w sferze psychologicznej. Każdy organizm wykazuje specyficzną i indywidualną wrażliwość na działanie poszczególnych hormonów. Z tego tytułu dana ilość leku może w różny sposób działać na człowieka. Prawdopodobnie dla każdego osobnika istnieje określona dawka progowa, której przekroczenie może wyzwalać w zachowaniu niekontrolowaną agresje i przemoc. Nie bez znaczenia jest również czas trwania kuracji sterydowej. U jednych osób zaburzenia emocjonalne mogą pojawiać się już w parę dni po przyjęciu leku, u niektórych po kilku tygodniach czy miesiącach, u innych zaś mogą nie wystąpić wcale. Bardzo popularne w kulturystyce jest także łączenie różnych leków sterydowych w celu silniejszego przyrostu siły i masy mięśniowej. „Koktajle” takie , których mechanizm działania w organizmie jest trudny do przewidzenia, mogą w bardzo w istotny sposób zaburzać pracę mózgu, szczególnie w obrębie centrów sterujących emocjami. Choć wiele dowodów naukowych wskazuje na wyraźną zależność pomiędzy zwiększonym poziomem testosteronu we krwi a skłonnością do agresji, to jednak nadal nauka nie potrafi wyjaśnić, dlaczego tylko u niektórych osób sterydy wyzwalają tak brutalne zachowania i ograniczają zdolność rozpoznawania czynów. Analiza tego problemu wymaga więc spojrzenia nie tylko na biologiczną stronę człowieka, ale także pewne uwarunkowania rozwojowe mogące uwrażliwiać psychikę ludzką na działanie tego typu środków.

Bezsprzecznie, Bartek był chłopakiem bardzo inteligentnym, aż trudno uwierzyć, że jego skryta, wrażliwa i ciepła natura potrafiła przeistoczyć się aż w taką bestię. – wiem, że nie będzie to dla ciebie łatwe, ale muszę jeszcze raz poprosić Cię o to abyś opowiedział mi ten najbardziej  dramatyczny dzień swojego życia. Spuścił głowę, milczał, za swoimi plecami słyszał tylko ciężki, sapiący oddech więziennego strażnika. Wolałbym o tym opowiedzieć tylko w obecności pani. – wiem Bartku, ale musisz zrozumieć, że taka jest tutaj procedura. – przepraszam, wiem... Jak już mówiłem, z rodzicami w ostatnim czasie nie układało mi się najlepiej. Tego feralnego dnia wróciłem do domu późnym popołudniem, mama w kuchni przygotowywała obiad, ojca jeszcze nie było. Przyszedłem strasznie wkurzony, bo skreślono mnie ze szkolnej listy. Wiedziałem że zawiodłem siebie i innych, zniszczyłem resztki nadziei na swoją przyszłość. Zamknąłem się w pokoju, usiadłem na kanapie i patrzyłem bezmyślnie w sufit. Między czasie słyszałem, że mama gdzieś wyszła, prawdopodobnie zapomniała czegoś kupić. Po małej chwili wszedł ojciec, nawet nie wiedziałem, że o wszystkim już wie. Wściekł się strasznie, wleciał z hukiem do pokoju i zaczął się przeraźliwie wydzierać. Wstałem, wyszedłem, bałem się żeby znowu nie zrobić mu krzywdy. Usiadłem w kuchni przy stole, on przyszedł za mną, wpadł w furię, rzucał przekleństwami a potem uderzył mnie w twarz... w tym momencie głos Bartka nagle zadrżał, nie potrafił dalej mówić...- proszę, ja już nie chcę sobie tego przypominać, proszę....! nastąpiła chwila milczenia – ...nie wytrzymałem tego jak się do mnie odnosi, nie wiem jak to się stało, w jakimś obłędzie wziąłem ze stołu kuchenny nóż i pchnąłem go w brzuch. Przykleił się do mnie ciałem i z rozpaczą spojrzał  w oczy. Boże, nigdy nie zapomnę jego wzroku....!

Potęga rozmiarów

Gdyby kogokolwiek zapytać dlaczego sięga po sterydy, odpowiedź zawsze byłaby tylko jedna: chcę być większy i silniejszy. Rzeczywiście przyjmowanie środków dopingujących z grupy leków anaboliczno-androgennych daje rezultaty niewiarygodne. W krótkim okresie czasu z chudego i mizernego faceta można wyhodować prawdziwe monstrum. W ciągu jednego miesiąca można przybrać na wadze nawet kilkanaście kilogramów i uzyskać efekty na które naturalnie, trzeba by było pracować przynajmniej kilka lat. Czyż pokusa nie wydaje ogromna? Zapewne tak, dlatego tak wielu jej ulega. Próbując zgłębić negatywny wpływ sterydów na psychikę ludzką, w badaniach  próbowano także zastanawiać się czy sam rozmiar ciała i poczucie siły może przysposabiać do agresji? Wyniki obserwacji jednoznacznie potwierdziły, że element ten może być bardzo istotnym czynnikiem predysponującym do brutalnych zachowań, bez względu na to czy sterydy są stosowane, czy też nie. Generalnie masywnie umięśnione ciało budzi strach i pewien podziw społeczny. Gdyby tak nie było, zapewne Arnold nigdy nie zostałby aktorem. Poczucie wielkości i siły własnego ciała wyzwala pewne akty dominacji, szczególnie w określonych subkulturach. Sterydy natomiast, mogą ten problem jeszcze bardziej nasilać. Bardzo ciekawych spostrzeżeń w tej kwestii dostarczyły doświadczenia na małpach. Jak wiadomo, w świecie tych zwierząt panują ścisłe układy hierarchiczne. Osobniki silniejsze i roślejsze wyraźnie wiodą prym w grupie i wykazują tendencje dominujące. Próbowano więc zbadać, czy sterydy w jednakowy sposób będą oddziaływać na psychikę wszystkich małp, zarówno tych uległych jak i o charakterze przywódczym. Wyniki okazały się niezwykle interesujące. Podawane leki wyraźnie zwiększały agresję u zwierząt o cechach dominujących, zaś w przypadku niżej zaszeregowanych członków, jedynie nasilały uległość. Można więc przypuszczać, że podobne zależności mogą pojawiać się także u ludzi.

Hamulce rozumu

Przeważająca część osób, zażywających sterydy, jest dokładnie uświadomiona o liście potencjalnych zagrożeń zdrowotnych jakie niesie za sobą nadużywanie środków dopingujących. Ale jak się okazuje fakt ten wielu nie zraża. Za cenę wielkiej, krótkotrwałej masy, większość koksiarzy całkowicie świadomie decyduje się w niedalekiej przyszłości na los zadyszanego i schorowanego impotenta. Kim oni są, że dla tak prymitywnych pobudek kładą na szali swoje dalsze życie? Jak wykazują badania, zwolennikami stosowania środków sterydowych są przede wszystkim młodzi ludzie o wyraźnie obniżonym ilorazie inteligencji IQ. Zjawisko to także wyraźnie koreluje ze stopniem wykształcenia. Zdecydowanie więcej zagorzałych koksiarzy jest wśród osób o wykształceniu podstawowym i zawodowym niż wśród uczniów i absolwentów szkół średnich czy wyższych. Niski iloraz IQ połączony z koktajlem sterydowym może okazać się dla mózgu prawdziwą mieszanką wybuchową. Jak dowiedziono, u osób o zaniżonym poziomie inteligencji środki dopingujące z grupy leków anaboliczno-androgennych mogą bardzo silnie wyzwalać agresję, gdyż słabo jest u nich rozwinięta umiejętność logicznego rozumowania, przewidywania i wyciągania wniosków.

Po przeszło trzech  miesiącach wyczekiwań w samotności i rozpaczy, Bartek ujrzał wreszcie bardziej kolorowy świat - jasną salę rozpraw sądowych – jej drewniane elementy wykończone zielonym, aksamitnym materiałem, stwarzały pozory niezwykłej ekskluzywności. Nie miał jednak sił by delektować się nowymi wrażeniami. Przez cały czas jego ciało przeszywały dziwne dreszcze, odczuwał lęk, niepokój, który chwilami przeradzał się w ogromny strach. Nie miał siły podnieść głowy, przez moment jedynie zobaczył zapłakane oczy matki, ale brakowało mu odwagi, by spojrzeć jej w twarz. Prokurator i obrońca na przemian obrzucali się argumentami i toczyli zażarty bój o każdy dzień jego wolności. Powoli jednak przestawał się w to wszystko wczuwać, jego myśli jakby zaczęły krążyć zupełnie gdzieś indziej. W kącikach ust pojawił się nawet maleńki promyk szczęścia. Co sobie wtedy pomyślał? - nie wiadomo. Emocje powoli zaczęły go opuszczać, pragnął jedynie by ten spektakl wreszcie się  zakończył. Kiedy stał z opuszczona głową a sędzia odczytywał końcowe formułki, na jego twarzy nie było już widać emocji. Wyrok 15 lat więzienia, przyjął nad wyraz spokojnie, jakby w tym teatrzyku był jedynie widzem. W jego umyśle zrodził się bowiem przerażający plan, plan który miał mu dać całkowitą wolność, zaoszczędzić ból, cierpienie, widok brudnych ścian i dzielących z nim cele psychopatów. Zanim opuścił salę, zdołał jeszcze raz spojrzeć na twarz matki, bardzo płakała. Był świadomy, jak bardzo złamał jej serce, ale wiedział że mu wybaczyła.

Alkohol i sterydy

Tak naprawdę, niewiele jest osób, które z prawdziwą pasją poświęcają się uprawianiu ćwiczeń siłowych. Kulturystyczny styl życia wymaga bowiem bardzo wielu wyrzeczeń, trzeba zwracać uwagę na żywienie, regenerację, odpowiednią ilość snu, a takiemu reżimowi są wstanie podołać tylko nieliczni. Dla większości, kulturystyka to jedynie pomost pozwalający przekraczać drogę ze świata kompleksów i lęków do iluzorycznej krainy potęgi, siły i władzy. Drodze tej jednak towarzyszą rozmaite przeszkody natury psychicznej, które nie zawsze idzie przezwyciężyć strzykawką z Omnadrenem. Leki sterydowe tylko do pewnego momentu zwiększają poczucie pewności siebie, na dłuższą metę działają depresyjne, burzą prawidłowy stan emocjonalny i zniekształcają rzeczywistość. Po pewnym czasie, człowiek czuje się jeszcze bardziej zagubiony, prześladują go uciekające myśli, ma poczucie winy, nie widzi perspektyw na przyszłość. Nic więc dziwnego, że coraz więcej osób nadużywających sterydy, próbuje topić swe problemy w narkotykach czy alkoholu. Z punktu widzenia agresji, łączenie leków sterydowych z alkoholem może prowadzić do niezwykle burzliwych reakcji w obrębie centralnego układu nerwowego. Alkohol, bardzo silnie zaburza proces przetwarzania informacji,  prowadzi do niewłaściwej oceny otoczenia i wyzwala nadmierną reakcję na postrzegane zagrożenie. Jednocześnie zawęża proces uwagi, co może być przyczyną niewłaściwej oceny ryzyka. Można więc powiedzieć, że leki sterydowe odpowiadają za wyzwalanie agresji, natomiast alkohol znosi hamulce i rozluźnia kontrolę, pod jego wpływem ujawniają się pierwotne instynkty i pragnienia, jakie na co dzień skrywane są pod maską norm i konwenansów. Osoby będące pod silną presją środowiska, borykające się z poczuciem własnej wartości, doznające frustracji, spotykające się z prowokacją, są wstanie pod wpływem alkoholu i sterydów pozbyć się wszelkich oporów, złamać normy społeczne i dopuścić się najbardziej brutalnych aktów przemocy.

Od czasu zakończenia procesu, minęło już kilka dni. Bartek znalazł się w nowej, jeszcze bardziej przygnębiającej rzeczywistości. Ledwie przekroczył próg więziennych murów, a już dwóch otępiałych recydywistów obiecało zgotować mu prawdziwe powitanie. Jak na razie w celi był sam, ale wiedział że niebawem dołączą  do niego nowi lokatorzy. Od dwóch godzin leżał w bezruchu, ze wzrokiem wlepionym w mały okratowany otwór. Na zewnątrz panowała cisza, jedynie słyszany gdzieś w oddali śpiew ptaków, wskazywał że noc musi być naprawdę ciepła i piękna. Jego umysł nieustannie bawił się w projekcję wspomnień. Jako mały chłopiec marzył, że zostanie dróżnikiem, tak jak jego dziadek. Pamięta, jak przed małą betonowa budką, wspólnie kiwali przejeżdżającym pociągom, pomagał kręcić korbą i z podziwem patrzył jak ciężkie drewniane szlabany unoszą  się ku niebu. Kiedy ojciec kupił mu na gwiazdkę małą elektryczną kolejkę, nie potrafił się z nią rozstać. Co noc mały plastikowy parowóz zabierał ze sobą do łóżka, trzymał kurczowo w dłoni, by gdzieś nie wywiózł mu jego małych kolorowych wagoników. Boże, co ja zrobiłem?
Nastał świt. Więzienne mury znowu  zaczynały tętnić życiem. W jakiejś celi ktoś nucił stara wojskową piosnkę, której melodię zagłuszały ciche, ale trudne do zniesienia jęki. Może kogoś bolał ząb, może kogoś pobito...? Na korytarzu rozległ się dzwonek - to pora śniadania. Strażnik, jak co dnia,  rutynowo otwierał więzienne cele. Tym razem na odgłos zbliżających się kroków, Bartek nie czuł żadnego niepokoju, lęku czy strachu. Jego twarz wyglądała spokojnie, a na ustach można było dostrzec nawet maleńki grymas uśmiechu. Tak, udało mu się wreszcie wykonać swój plan. Kiedy ciężkie metalowe drzwi otworzyły się, strażnik ujrzał makabryczny widok. Ciało Bartka leżało zatopione w kałuży krwi, miał podcięte żyły a w ręce trzymał  niewielki kawałek ostrego metalu, trzymał go delikatnie, tak jak kiedyś swój mały, dziecięcy, plastikowy parowóz....



O autorze :

dr Dariusz Szukała


Impotencja posterydowa Impotencja posterydowa Według opinii wielu kobiet, mężczyźni o przesadnie umięśnionej sylwetce ciał...
Hormon wzrostu Hormon wzrostu O hormonie wzrostu krążą wręcz legendy. Ten owiany tajemnicą lek jest bez wą...
Ginekomastia Ginekomastia Jacek zawsze wydawał się chłopakiem pewnym siebie, pozbawionym kompleksów, z...