Rekomendacja Zakładu Żywienia i Suplementacji Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach

Doping w sporcie

Ginekomastia


dr Dariusz Szukała


Źródło: fitdietetyk.pl


Ginekomastia

Strona 1 z 2

Jacek zawsze wydawał się chłopakiem pewnym siebie, pozbawionym kompleksów, z ogromną wiarą we własne możliwości. No cóż, miał ku temu wszelkie podstawy, był wysoki, przystojny, nieźle zbudowany i swoją sylwetką wciąż wzbudzał zazdrość kolegów i podziw dziewczyn. Kulturystykę ćwiczył już od wielu lat i na tym polu całkiem nieźle sobie radził. Posiadał dużą wiedzę na temat ćwiczeń i diety, był poza tym niezwykle ambitny i pracowity. To oczywiście musiało zaprocentować.

Ale tego dnia, kiedy pojawił się w poradni, na jego twarzy nie było widać euforii, zniknął wyraz zwycięstwa, pojawił się niepokój i lęk. Szczerze mówiąc, nigdy nie widziałem go w takim stanie. – Co się stało Jacku – spytałem. Poczuł się niepewnie. Od razu było widać, że jego problem nie dotyczy diety czy ćwiczeń, ale zahacza o coś bardzo krępującego, wstydliwego, coś co trudno wywlec przed kimś kto jest niemal jego rówieśnikiem i zna go jako faceta o silnej osobowości. Gdyby nie posiadał umiejętności tłumienia emocji, pewnie rozpłakał by się jak bóbr. Ale wytrzymał. Wiele go to kosztowało, by wreszcie coś z siebie wydukać. – Wiesz, nigdy nie myślałem, że po cokolwiek się tutaj zjawię. Wydawało mi się, że wiedza którą posiadam jest całkowicie wystarczająca na potrzeby takiej kulturystyki jaką uprawiam. Przygodę z tym sportem zacząłem ponad dziesięć lat temu. Ponieważ byłem typowym ektomorfikiem wciąż miałem duże trudności z przyrostem masy mięśniowej. Kupowałem wprawdzie różne odżywki i środki wspomagające, ale wszystko to na niewiele się zdało. Między czasie dostałem bilet do wojska i z ćwiczeniami pożegnałem się na ponad dwa lata. Po powrocie pomyślałem, że warto byłoby wznowić kulturystyczną przygodę. Chociaż nigdy nie zamierzałem startować w zawodach, to nie ukrywam, że chciałem dobrze wyglądać. Wtedy też postanowiłem sięgnąć po mniej dozwolone środki(...). Efekt w przyroście siły i masy mięśniowej był piorunujący. Z dnia na dzień stawałem się coraz większy, przestałem mieścić się w ciuchy i zacząłem wzbudzać podziw. Nie ukrywam, że nieźle mnie to rajcowało. Praktycznie przez okrągły rok nie schodziłem z cyklu, bo tez nie widziałem żadnych poważniejszych skutków ubocznych. Wprawdzie wyniki badań krwi były nieco pogorszone i troszeczkę wysypał mi trądzik, ale byłem pewien że to przejściowe. Jednak to co zaobserwowałem ostatnio całkowicie mnie zdołowało. Zauważyłem, że jedna cześć mojej klatki piersiowej rozrosła się w nienaturalny sposób i przypomina kobiecą pierś. Otoczka wokół sutka stała się znacznie powiększona i przebarwiona. Wygląda to okropnie. Poza tym wyczuwam w środku jakieś twarde zgrubienie, co jeszcze bardziej mnie zaniepokoiło. Z literatury wiem, że to objaw ginekomastii posterydowej. Zdaje sobie sprawę, że to nie twoja działka, ale strasznie mi głupio udać się z tym do jakiegoś specjalisty, bo wiem jaka będzie jego reakcja. Nabawiłem się ostatnio strasznych kompleksów, unikam znajomych, zerwałem z dziewczyną, jestem całkowicie załamany psychicznie. Powiedz mi, czy to w ogóle można jakoś odkręcić?

Ginekomastia – to jeden z wielu skutków ubocznych nieprzemyślanej kuracji sterydowej. Dla większości osób, widoczne gołym okiem defekty natury estetycznej, są często jedynym bodźcem mobilizującym do zaprzestania stosowania dopingu. Zapewne niewielu jest facetów pragnących mieć szerokie barki i duży obwód w bicepsie, ale jednocześnie zmuszonych nosić stanik. Dla większości to kalectwo nie do zaakceptowania.

Ginekomastia jako proces naturalny

Kluczowym czynnikiem wpływającym na rozrost gruczołów piersiowych u obu płci jest podwyższony poziom estradiolu we krwi – najaktywniejszego hormonu z grupy estrogenów. Około 10% całkowitej ilości tego związku u mężczyzn powstaje w jądrach, a pozostała cześć wytwarzana jest w wyniku przemian hormonów męskich: testosteronu i androstendionu. Chociaż poziom estradiolu w organizmie mężczyzn jest na ogół niski i nie przysparza większych problemów zdrowotnych, to jednak w pewnych okresach życia najwyraźniej daje znać o sobie przyczyniając się do niepokojących zmian w budowie ciała. Pierwsze symptomy ginekomastii spotykane są już u noworodków, a wynikają głównie z oddziaływania estrogenów matczynych. Zjawisko to jednak nie ma charakteru patologicznego i ustępuje najczęściej po upływie kilku tygodni. Dość rzadko spotyka się ginekomastię wśród małych dzieci, przed okresem pokwitania. Może ją jednak wywołać wchłonięcie małej ilości estrogenów przez skórę, względnie drogami oddechowymi lub przewodem pokarmowym. Niekiedy ginekomastia może wystąpić w wyniku podawania witaminy D lub podczas leczenia androgenami.
Znacznie częściej spotykana jest tzw. ginekomastia pokwitaniowa, którą stwierdza się aż u 70% chłopców w okresie dojrzewania. Około 13 – 14 roku życia u nastolatków występuje na ogół niski poziom testosteronu, natomiast wzrasta intensywnie produkcja estradiolu w jądrach. W tym okresie dochodzi więc do znacznych zaburzeń między ogólnym poziomem androgenów i estrogenów. Ginekomastia pokwitaniowa ma charakter przejściowy i wszelkie jej symptomy powinny ustąpić w ciągu 2-3 lat, bowiem ok. 17 roku życia organizm chłopców zaczyna być bombardowany dużymi dawkami testosteronu, który tłumi wszelkie niepożądane działania hormonów żeńskich.
Zagrożenie rozwojem ginekomastii powraca u mężczyzn po 50 roku życia, szczególnie u tych którzy borykają się z problemem nadwagi i otyłości. Pod wpływem wzrastania tkanki tłuszczowej następuje zwiększone przekształcanie tzw. wczesnych androgenów w estrogeny, co może być przyczyną zakłócenia prawidłowej równowagi pomiędzy tymi hormonami. Wysoki poziom estrogenów jest także bodźcem do wydzielania prolaktyny, będącej nie tylko czynnikiem wpływającym na rozrost sutków, ale także zmniejszającym libido i prowadzącym do impotencji.
Ginekomastii nie należy mylić z innym dość często występującym zjawiskiem u mężczyzn, tzw. lipomastią. Cechuje się ona nagromadzeniem w obrębie klatki piersiowej sporej ilości tkanki tłuszczowej o miękkiej konsystencji, bez wyczuwalnego stwardnienia wokół otoczki sutka. Różnice pomiędzy ginekomastią a lipomastią można stwierdzić dopiero po przeprowadzeniu dokładnych badań.

Ginekomastia będąca wynikiem choroby

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, w pewnych okresach życia mogą pojawiać się u mężczyzn  niepokojące zmiany w obrębie gruczołów piersiowych. W przypadku okresu niemowlęctwa i pokwitania mają one charakter przejściowy i po pewnym czasie ustępują, nie pozostawiając wyraźnych zmian. Również ginekomastia starcza uznawana jest jako zjawisko naturalne. Problem zaczyna pojawiać się wówczas, gdy zmiany w obrębie gruczołów piersiowych nie posiadają żadnej uzasadnionej przyczyny fizjologicznej. Wówczas należy podejrzewać, że objawy ginekomastii leżą u podstaw jakiś zaburzeń lub chorób. Jedną z nich może okazać się hipogonadyzm – choroba, w wyniku której dochodzi do zmniejszenia produkcji testosteronu przez jądra oraz jego oddziaływania na organizm. Przyczyną ginekomastii może być także zwiększona oporność komórek na działanie androgenów (np. zespól Reifensteina) oraz niektóre typy nowotworów. Jak się okazuje określone guzy rakowe posiadają zdolność produkowania nadmiernej ilości związku o nazwie HCG (Gonadotropina kosmówkowa), co prowadzi do intensywnego wzrostu wydzielania estradiolu. Występowanie ginekomastii może także wiązać się z niektórymi zaburzeniami metabolicznymi i chorobami przewlekłymi jak:

  • nadczynność tarczycy - powoduje nadmierną przemianę androstendionu do estronu (drugi z estrogenów przyczyniający się do rozwoju ginekomastii) oraz przyczynia się do podwyższenia poziomu estradiolu we krwi
  • choroby wątroby - zmniejsza się metabolizm i wydalanie androstendionu, który jest prekursorem estronu
  • hiperprolaktynemia - prowadzi do obniżenia poziomu testosteronu we krwi w efekcie czego wzmaga się aktywność estradiol
  • okres rekonwalescencji – po głodzeniu, lub przebyciu ciężkich chorób

Przyczyną ginekomastii mogą być także rozmaite leki, np. przeciwobrzękowe, leki używane w leczeniu owrzodzeń żołądka i dwunastnicy, przeciwgrzybiczne oraz niektóre leki przeciwnowotworowe.

Ginekomastia posterydowa

Z tym problemem (w mniejszym lub większym stopniu) borykają się nie tylko wyczynowi kulturyści, ale także wiele osób uprawiających kulturystykę amatorsko. Uważa się, że problem ginekomastii dotyka co trzecią osobę stosująca sterydy. Nienaturalny rozrost gruczołów piersiowych będący wynikiem stosowania androgenów może postępować wolno i stopniowo nie wzbudzając większych podejrzeń. Jednak u wielu osób, ginekomastia posterydowa może rozwijać się bardziej dynamicznie, przybierając niekiedy charakter jednostronny. Jest to wówczas defekt niezwykle widoczny, przysparzający wiele problemów osobistych i psychologicznych (brak akceptacji własnego wyglądu, depresje, zachowania nerwicowe, unikanie kontaktów intymnych, itp.) Mechanizm wpływu sterydów na zmiany przerostowe w obrębie gruczołów piersiowych jest niezwykle złożony. Długotrwałe przyjmowanie środków anaboliczno-androgennych prowadzi do ogólnego wzrostu stężenia androgenów we krwi, głównie testosteronu, co pociąga za sobą powstawanie licznych zaburzeń w gospodarce hormonalnej. Organizm atakowany z zewnątrz dużymi dawkami hormonów stara się bronić na wiele różnych sposobów, jednak każdy z nich w mniejszym lub większym stopniu może prowadzić do rozwoju ginekomastii.



O autorze :

dr Dariusz Szukała


Hormon wzrostu Hormon wzrostu O hormonie wzrostu krążą wręcz legendy. Ten owiany tajemnicą lek jest bez wą...
Masa ponad wszystko Masa ponad wszystko Ten facet musi być naprawdę ogromny! Jego bluza XXL, aż pęka w szwach. Widać...