Rekomendacja Zakładu Żywienia i Suplementacji Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach

Doping w sporcie

Ginekomastia


dr Dariusz Szukała


Źródło: fitdietetyk.pl


Ginekomastia

« Początek | Strona 2 z 2

Pierwsza linia obrony – zwiększenie zamiany testosteronu na inne związki

Nadmiar cząsteczek hormonu zostaje przeobrażany w wątrobie w tzw. 17-ketosteroidy które po połączeniu z kwasem siarkowym lub glukuronowym zostają wydalone z moczem. Ta droga usuwania testosteronu powoduje często nadmiernie obciążanie komórek wątrobowych i w konsekwencji prowadzi do licznych ich uszkodzeń. Aby odciążyć odrobinę pracę tego narządu, organizm opracował dodatkowo system naturalizowania nadmiaru androgenów poprzez ich zamianę na hormony żeńskie estrogeny, i to właśnie prowadzić może do niepokojących zmian w obrębie gruczołów piersiowych. Proces ten przebiega tym wyraźniej im wyższy jest ogólny poziom androgenów we krwi. Z tego tytułu zagrożenie ginekomastią jest szczególnie wysokie wśród młodych osób stosujących sterydy, bowiem ich organizm sam w sobie produkuje duże ilości własnego testosteronu, i wszelkie jego nadwyżki zawsze ulegają zamianie na hormon żeński. Dynamika tej reakcji uzależniona jest także od sprawności wątroby. Im komórki wątrobowe są bardziej uszkodzone (sterydy uszkadzają je zawsze) tym estrogeny bardziej szaleją po organizmie prowadząc do silniejszych zmian przerostowych w obrębie gruczołów piersiowych. Dlaczego? Otóż przy sprawnie działającej wątrobie nadmiar estradiolu ulega unieszkodliwieniu a następnie jest wydalany z moczem (80%) lub z żółcią (20%). Natomiast w warunkach niedyspozycji komórek wątrobowych cząsteczki estradiolu są całkowicie bezkarne, w konsekwencji czego mogą wywołać objawy hiperestrogenizmu (bardzo wysokiego poziomu estrogenów we krwi) i wszystkie związane z tym konsekwencje. W wyniku uszkodzenia wątroby, spowodowanego zażywaniem sterydów zmniejsza się nie tylko unieczynnianie estrogenów, ale także krążących androgenów, głównie androstendionu, który ulega przemianie do drugiego estrogenu wywołującego ginekomastię – estronu.

Druga linia obrony – zmniejszenie produkcji testosteronu przez jądra

Jak już wiadomo, intensywne usuwanie nadmiaru testosteronu przez wątrobę oraz proces jego zamiany na estradiol to jeden z wielu mechanizmów obronnych chroniących organizm przed niepożądanym działaniem dużych dawek androgenów. Jak się okazuje długo utrzymujący się wysoki poziom testosteronu we krwi może  doprowadzić do zablokowania mechanizmu „podwzgórze – przysadka - gonady (jądra)” i w konsekwencji do zmniejszenia wytwarzania tego hormonu przez jądra (hipogonadyzm wtórny). W takich warunkach, po odstawieniu kuracji sterydowej nie zawsze dochodzi do odblokowania funkcji gonad i wznowienia produkcji własnego testosteronu, co w efekcie może doprowadzić do gwałtownego spadku jego stężenia we krwi. Wówczas stwarzają się wspaniałe warunki dla działania estrogenów, które zaczynają siać w organizmie mężczyzn spustoszenie, nasilając zjawisko ginekomastii. Wielu kulturystów zaniepokojonych niedomaganiem swoich jąder (najczęściej obserwują to po spadku libido) próbuje wznawiać ich prace poprzez stosowanie HCG, co oczywiście skutkuje, ale z punku widzenia ginekomastii to jedynie dodatkowy „gwóźdź do trumny”. Podawanie HCG powoduje bowiem wzrost aktywności enzymu - aromatazy i zwiększenie produkcji estradiolu w jądrach.

Trzecia linia obrony – zmniejszenie wrażliwości komórek na działanie testosteronu

W warunkach kiedy we krwi krążą nadwyżki testosteronu, komórki stają się niezwykle obojętne na jego działanie. To nie przejaw ich złośliwości, ale próba ratowania dramatycznej sytuacji. Podobnie jak my, stając oczy w oczy z rozwścieczonym psem musimy zachować spokój, tak komórki próbują nie drażnić agresywnych cząsteczek testosteronu i nie wchodzić im w drogę. W obliczu zmasowanego najazdu, komórki zmniejszają liczbę receptorów za pomocą których hormon może oddziaływać na organizm. Niewykorzystane cząsteczki testosteronu błąkają się w krwiobiegu, i jedynym ratunkiem jest ich unieszkodliwienie w wątrobie oraz zamiana na estrogeny. A co to oznacza, już wiemy.
Jak widać, czynników wpływających na rozwój ginekomastii jest bardzo wiele, a mechanizm ich działania jest niezwykle złożony i skomplikowany. Chociaż nie u wszystkich osób stosujących sterydy dochodzi do rozwoju rażących defektów w obrębie klatki piersiowej, to jednak problemu tego nie należy lekceważyć. Każdy, kto stosuje zbyt duże dawki androgenów przez dłuższy czas, musi się liczyć z tym, że ginekomastia go nie ominie. Dlatego też, by w porę zapobiec nieszczęściu, każda osoba stosująca sterydy powinna nauczyć się jak rozpoznawać  symptomy tej choroby.

Obserwacja ogólna

Pierwszymi niepokojącymi objawami mogącymi wskazywać na obecność niepożądanych zmian w obrębie klatki piersiowej jest nienaturalne powiększenie jednej lub obu piersi, zwiększenie i przebarwienie otoczki sutka oraz wzmożona wrażliwość sutka na dotyk. Jeżeli pod naciskiem palca wskazującego będziemy wyczuwać twarde zgrubienia (wskazujące na obecność tkanki gruczołowej) możemy być pewni że jesteśmy na najlepszej drodze do ginekomastii. Przy jednostronnym rozroście piersi należy zwrócić uwagę czy nie nastąpiło także powiększenie węzłów pachowych, gdyż takie objawy mogą wskazywać na obecność raka. W przypadku pojawienia się symptomów ginekomastii należy także zwrócić uwagę na wygląd jąder. Jeżeli stwierdza się uczucie bezbolesnego, ciężkiego, nierównego i twardego jądra, nasuwa się podejrzenie jego nowotworu.

Badania szczegółowe

Każdy kto zaobserwował u siebie objawy ginekomastii (bez względu czy stosował sterydy czy nie) powinien niezwłocznie udać się do lekarza na dalsze badania. Jeżeli problem dotyczy jedynie zmian przerostowych w obrębie gruczołów piersiowych bez dodatkowych zaburzeń, najlepiej udać się do specjalisty endokrynologa. Jeżeli natomiast zauważyliśmy u siebie powiększenie jądra, sprawą powinien niezwłocznie zająć się urolog. Pamiętajmy, aby podczas wywiadu lekarskiego nie ukrywać tego, iż sięgaliśmy po sterydy, gdyż ma to ogromne znaczenie dla dalszego postępowania terapeutycznego. Lekarz w pierwszej kolejności powinien nas wysłać na dokładne badania laboratoryjne za pomocą których zostanie ocenione m.in. funkcjonowanie naszej wątroby. Poza tym specjalista powinien także zalecić wykonanie badań hormonalnych na obecność testosteronu, LH i prolaktyny (zwłaszcza jeżeli ginekomastii towarzyszy impotencja). Uzyskane wyniki pozwalają na wyciągnięcie określonych wniosków:

  • jeżeli stężenie LH jest wysokie a testosteronu niskie – mamy najprawdopodobniej do czynienia z uszkodzeniem jąde
  • jeżeli stężenie LH i testosteronu jest niskie – przyczyną ginekomastii może być zwiększone wytwarzanie estrogenó
  • jeżeli stężenie LH i testosteronu jest wysokie – najprawdopodobniej mamy do czynienia z opornością na androgeny (najczęściej wyniki takie występują u koksiarzy)

Innymi badaniami jakie przeprowadza się w przypadku podejrzeń o ginekomastię są m.in.:

  • badania tarczycy
  • RTG klatki piersiowej
  • USG jąder

Leczenie

Postępowanie terapeutyczne uzależnione jest głównie od przyczyny powstania ginekomastii. W przypadku objawów będących wynikiem kuracji sterydowej należy natychmiastowo przerwać stosowanie dopingu. Jeżeli zmiany przerostowe są niewielkie, istnieje cień szansy na wycofanie się choroby. W przypadku znacznego przerostu gruczołu piersiowego nie ma właściwie żadnych nadziei na powrót do normalności, nawet jeżeli nigdy już nie sięgniemy po sterydy. Wówczas jedyną skuteczną metodą na pozbycie się rażącego defektu jest wykonanie dość kosztownej operacji, tzw. mammoplastyki. Polega ona na wykonaniu kosmetycznej redukcji tkanki piersiowej z zachowaniem otoczki sutka. Niestety zabieg ten rzadko przynosi zadziwiające rezultaty i przeważnie zawsze pozostawia po sobie cień kalectwa.



O autorze :

dr Dariusz Szukała


Hormon wzrostu Hormon wzrostu O hormonie wzrostu krążą wręcz legendy. Ten owiany tajemnicą lek jest bez wą...